Instagram-​co zrobić aby instagramowanie było przyjemnością a nie mordęgą

by Moni
0 comment

Nie jestem insta­gra­mo­wym ninja ani żadnym guru od social mediów, niemniej jednak chcia­ła­bym podzie­lić się z Wami osobi­stymi doświad­cze­niami. Ostatnio nastroje na Instagramie są dość napięte przez tzw., insta­gra­mowy algo­rytm, który unie­moż­li­wia ludziom normalne funk­cjo­no­wa­nie. Zgodzę się, że jest bajzel w kolej­no­ści wyświe­tla­nych zdjęć, co mnie potwor­nie dener­wuje. Jednak pomimo, że Instagram ‘robi pod górkę’ nowym algo­ryt­mem, nie uważam, że to jest wykład­nia do tego czy można się wybić na insta czy też nie. A to ‘pod górkę’ można wyko­rzy­stać na swoją korzyść i będzie ‘z górki’ tylko trzeba chcieć i uzbroić się w cier­pli­wość.

Często słyszę głosy, że przez ten algo­rytm nikt nie widzi zdjęć, albo że jest mało lajków, albo ktoś ma sporą społecz­ność a ma mało lajków, albo cała wina zganiana jest na szadoł­bana. Co mogę zapro­po­no­wać ze swojej strony to , zało­że­nie profilu firmo­wego. I nie, nie będzie­cie musieli płacić za promo­cję zdjęć mając konto firmowe, ta opcja pozwoli Wam zoba­czyć czy faktycz­nie macie słabe zasięgi i jakie zdję­cia są bardziej lub mniej popu­larne. Ja zało­ży­łam Facebooka na starym mailu specjal­nie żeby mieć dostęp do konta firmo­wego. To, że nie macie ‘fejsa’ nie jest żadną wymówką a konto tam się zakłada w 5 minut. Czy konto firmowe się spraw­dza i czy jest sens je zakła­dać ? Uważam, że tak. Ja się prze­ko­na­łam, że zasięgi mam normalne i niektóre zdję­cia wcale nie są takie świetne jak mi się wyda­wało, co było bardzo otrzeź­wia­jące:) ‘Tak mało lajków ? Przecież to zdję­cie jest super ! Pewnie Instagram mi zasięgi uciął albo dał za nic bana!’ Znacie to ? Statystyki nie kłamią, dlatego zachę­cam do przej­ścia na profil firmowy.

Pewnie zauwa­ży­li­ście, że zamiast używać tele­fonu, zaczę­łam robić zdję­cia apara­tem. Stało się tak ponie­waż widzia­łam, że jakość tych zdjęć jest o niebo lepsza od tych robio­nych tele­fo­nem. To był też czas kiedy total­nie byłam zmęczona Instagramem i tym, że robię coś (zdję­cia) co mnie męczy a powinno odprę­żać i spra­wiać przy­jem­ność. Wchodząc na inne profile byłam sfru­stro­wana i zała­mana jedno­cze­śnie bo tyle mojej pracy (według mnie) szło na marne. Kiedy natra­fi­łam na profil Agi z @babie_lato i obej­rza­łam jej story na temat zasię­gów i Insta doszło do mnie, że problem nie leży w zasięgu, albo samym Instagramie, ale leży we mnie i mojej głowie. To ona mi powie­działa, że lepiej dodać jedno naprawdę dobre zdję­cie raz w tygo­dniu niż trzy zdję­cia zrobione od niechce­nia i byle­jak.

Pamiętam jak Aga wspo­mniała, że jeśli lajki przed­sta­wiają 10 – 20 procent zasięgu to jest to normalny zasięg i nie ma się czym martwić. Czy powin­nam się zamar­twiać, że mam słaby zasięg i mało lajków pod zdję­ciem ? A może powin­nam zrobić coś żeby tych lajków było więcej ? Nie piszę o sztucz­nych klika­czach albo płat­nych progra­mach, tylko o czymś co przy­cią­gnie nowych ludzi do Waszej społecz­no­ści.

By­leja­kość jest grze­chem, które­go życie ci nie wy­baczy.*

W tym momen­cie kiedy robię zdję­cia, staram się cele­bro­wać cały proces:) Najpierw parzę kawę potem sprzą­tam, przy­go­to­wuję moje miej­sce, które będę foto­gra­fo­wać. Chcę czuć się jak praw­dziwy foto­graf w swoim wyima­gi­no­wa­nym studio:) Wiecie, że to działa i w tym momen­cie robię zdję­cia bo lubię a nie dlatego, że ‘muszę coś opubli­ko­wać’. Uwielbiam moment kiedy kilka zdjęć poddaję wstęp­nej obróbce. Rozsiadam się z pyszną kawą i czuję się jak praw­dziwa girl boss:D. Wszystko zależy od nas samych jak będziemy postrze­gali insta­gra­mo­wa­nie : możemy to kochać albo niena­wi­dzić.

Od pewnego momentu nie publi­kuję codzien­nie, chociaż i tak się zdarza, ale staram się dodać zdję­cie w które sama z powo­dze­niem bym klik­nęła. Kiedy czuję się zmęczona robię prze­rwę od publi­ko­wa­nia. Czasami czuję pustkę w głowie bo nic się nie działo fajnego, albo wyda­rzyły się same smutne wiado­mo­ści i nimi też nie chcę obar­czać Waszych pięk­nych umysłów. Przerwy w doda­wa­niu zdjęć są ważne, dla naszej psychiki. Od dwóch dni absty­nen­cji od Insta nie ubędzie Wam zasięgu a taka prze­rwa może tylko zaowo­co­wać nowymi pomy­słami, albo folde­rem pięk­nych zdjęć które podczas tej prze­rwy zrobi­li­ście.

Jak pisa­łam wyżej nie jestem eksper­tem w dzie­dzi­nie Instagrama, ale mam kilka doświad­czeń i spostrze­żeń na jego temat i pragnę się z Wami nimi podzie­lić. Będzie mi bardzo miło jeśli również podzie­li­cie się Waszymi myślami doty­czą­cymi tego tematu. Całuję, Moni:*

*Cytat znale­ziony tutaj

You may also like